Odkupiciel

LITURGIA (2) // II Niedziela Wielkanocna – Niedziela Miłosierdzia Bożego – 8 kwietnia 2018 – 787/13

„Przychodzę, Boże, pełnić Twoją wole” (Uroczystość Zwiastowania Pańskiego)

W uroczystość Zwiastowania Jezus zostaje bardziej niż kiedykolwiek złączony z Maryją nie tylko w opowiadaniu ewangelicznym, lecz także w proroctwie Izajasza, czytanym dzisiaj w pierwszej lekcji (7, 10—14). W krytycznej chwili dziejów Izraela Prorok zapowiada królowi Achazowi nadzwyczajnego zbawiciela; pośle Go Bóg, a narodzi się z dziewicy: „Oto Panna pocznie i porodzi Syna, i nazwie Go imieniem Emanuel” (tamże 14). Chociaż to proroctwo zostało wypowiedziane w konkretnych okolicznościach historycznych owych czasów, jest zbyt wyraziste, by nie uznać w nim pierwszej tajemniczej zapowiedzi Wcielenia Syna Bożego w łonie Dziewicy z Nazaretu. Tak tłumaczył je Mateusz, przytaczając je dosłownie na zakończenie swego opowiadania o narodzeniu Jezusa: „A stało się to wszystko, aby się wypełniło słowo Pańskie powiedziane przez Proroka: Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emanuel, to znaczy Bóg z nami” (/, 2223). Tylko Jezus narodził się z dziewicy, tylko On jest rzeczywiście „Bogiem z nami”.

W Ewangelii dzisiejszej Łukasz przytacza historyczny fakt narodzin Jezusa (1, 2638). Opowiadanie jest wybitnie maryjne zarówno dlatego, że tylko Maryja mogła je opowiedzieć, jak i dlatego, że Ona sama jest w nim główną osobą. Wszystko jednak odnosi się do Tego, który ma przyjść: do Jezusa. On jako „Syn Najwyższego” otrzyma „tron Dawida… a Jego panowaniu nie będzie końca” (tamże 3233). Jego poczęcie dokona się w łonie Maryi bez współudziału mężczyzny, dzięki szczególnemu działaniu Bożemu: „Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię” (tamże 35). Wobec niesłychanej wielkości takiej zapowiedzi sama Maryja znika niejako przez akt niezrównanej wiary i pokory. Właśnie dlatego, że jest pokorna, wierzy w rzeczy po ludzku mówiąc niemożliwe. Najświętsza Dziewica pierwsza ze wszystkich stworzeń wierzy w Chrystusa, Syna Bożego, który niepojętą tajemnicą stanie się w niej prawdziwym człowiekiem. Wierząc przyjmuje, lecz pokora skłania ją, by ofiarowała się Bogu tylko jako służebnica, niewolnica; Bóg zaś odpowiada natychmiast, czyniąc ją matką nienaruszoną swojego Jednorodzonego. Jest to ze strony Najwyższego tajemnica nieskończonego miłosierdzia, a ze strony Maryi akt wiary i pokory. „Dziewica słucha, wierzy i poczyna”, mówi św. Augustyn.

 

  • O Słowo, Ty spieszysz do stworzenia, które jest Twoim obrazem, i z miłości dla człowieka przyjmujesz ciało; z miłości ku mojej duszy raczyłeś złączyć swoją Boską Osobę z duszą rozumną… O niesłychane zjednoczenie, o przedziwne przeniknięcie się. Ty, który jesteś Tym, który jest, przychodzisz w czasie; nie stworzony, stajesz się stworzonym. Ty, którego żadne miejsce pomieścić nie może, wchodzisz w czas i przestrzeń i dusza duchowa staje się pośredniczką między bóstwem a ciężarem ciała. Ty, który ubogacasz, stajesz się ubogim i znosisz ubóstwo mojego ciała, abym ja stał się bogaty Twoim Bóstwem. Ty, który jesteś pełnością, zechciałeś opróżnić się i ogołocić częściowo z Twej chwały, abym ja mógł uczestniczyć w Twojej pełności.
    Co za ogrom dobroci! Jak niezmierzona tajemnica Cię okrywa. Stałem się uczestnikiem Twojego obrazu, Boże mój, lecz nie umiałem go strzec. Teraz zaś Ty stajesz się uczestnikiem mojego ciała, aby zbawić obraz, jakim mnie uczyniłeś, i aby uczynić nieśmiertelnym moje ciało (św. Grzegorz z Nazjanzu).
  • O Maryjo, naczynie pokory zawierające płonące światło prawdziwego poznania, dzięki któremu wzniosłaś się ponad siebie i spodobałaś się Ojcu Przedwiecznemu i dlatego On pochwycił Cię i pociągnął do siebie, umiłowawszy Cię szczególną miłością. Tym światłem i żarem swojej miłości oraz olejem pokory pociągnęłaś i skłoniłaś Boga do przyjścia do siebie; chociaż najpierw pociągnął Go najgorętszy ogień Jego niewysłowionej miłości, aby przyszedł do nas…
    O Maryjo, moja najsłodsza miłości, w Tobie zostało napisane Słowo, które nauczyło nas żyć… Widzę to Słowo- zaledwie zostało napisane w Tobie, ożywione świętym pragnieniem krzyża; skoro tylko poczęłaś Je, zostało Mu wszczepione i wpojone pragnienie śmierci za zbawienie człowieka, dla którego się wcielił…
    O Maryjo, dzisiaj ziemia Twoja wydała nam Zbawiciela… O Maryjo, bądź błogosławiona między wszystkimi niewiastami… dzisiaj bowiem dałaś nam swojej mąki. Dzisiaj Bóstwo zjednoczyło się i wniknęło w nasze człowieczeństwo tak mocno, że nic nigdy nie może zerwać tego zjednoczenia, ani śmierć, ani nasza niewdzięczność (św. Katarzyna ze Sieny).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
( źródło: mateusz.pl / Żyć Bogiem, t. I, str. 636 – komentarz do uroczystości)