Aktualności Odkupiciel

LITURGIA // Czwartek – 14 marca 2019 – 824/09

ZBAW NAS ODE ZŁEGO

W dzień, w którym Cię wzywałem, wysłuchałeś mnie, o Panie, pomnożyłeś we mnie siłę
(Ps 138, 3)

„Panie mój, Królu nasz, Ty jesteś jedyny, wspomóż mnie samotną, nie mającą prócz Ciebie żadnego wspomożyciela” (Est 14, 3). Tak modliła się królowa Estera, gdy przygotowywała się na spotkanie z Aswerusem, by wyjednać łaskę dla swojego ludu zagrożonego zniszczeniem. Modlitwa jest wielką siłą tego, kto ufa Bogu. Chrześcijanin wie, że może złożyć na Pana swoje utrapienia, liczyć na Jego pomoc we wszystkich trudnościach, a przede wszystkim w niełatwym przedsięwzięciu własnego nawrócenia. Kiedy człowiek wejdzie w siebie samego, rozważy własną nędzę i słabość, a także zasadzki, jakie zewsząd mu grożą, „odkrywa, że jest niezdolny zwalczać skutecznie o własnych siłach napaści zła” (KDK 13). Pozostaje mu tylko jedna droga ratunku, uciekać się do Boga: „Panie… nie mam prócz Ciebie żadnego wspomożyciela”.

Człowiek przekonuje się, że nie ma w sobie samym sił wystarczających na to, by poprowadzić do końca poważne zadanie wielkopostne: umrzeć całkowicie grzechowi i być w pełni w Chrystusie zmartwychwstałym. Lecz sam Chrystus, zanim opuścił swoich, prosił Ojca, aby ich ustrzegł od Złego (J 17, 15), czyli od złudzeń świata i napaści Szatana. Nauczył ich prosić: „nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie, ale nas zachowaj od złego” (Mt 6, 13). Oczywiście Jezusowi nie chodziło o to, by Jego uczniom zostały oszczędzone wszelkie pokusy i niebezpieczeństwa, co jest niemożliwe w tym życiu; wszak Bóg sam je dopuszcza, by doświadczyć cnoty człowieka. Jezus chce natomiast zapewnić ludziom siłę do opierania się złu. Zło, od jakiego pragnie ich uwolnić, to grzech, jedyne prawdziwe nieszczęście, odrywa on bowiem człowieka od Boga.

Kiedy chrześcijanin jest zdecydowany nie ulegać pokusom i szczerym sercem wzywa pomocy Bożej, modlitwa jego na pewno zostanie wysłuchana, ponieważ prosi tylko o to, czego Bóg pragnie bardziej niż on. Bóg przecież poświęcił swojego Jednorodzonego, aby zbawił świat z grzechów. Lecz nie należy zapominać, że oprócz modlitwy potrzebne są także umartwienie i uczynki pokutne, według słów Pana: „Czuwajcie i módlcie się, abyście nic ulegli pokusie” (Mt 26, 41). Czuwanie, podobnie jak post, było zawsze uważane za jedną z ważniejszych praktyk pokutnych.

  • Dziękuje Ci, Panie, z całego mego serca… dziękuje Twemu imieniu za łaskę Twoją i wierność…
    Kiedym Cię wzywał, wysłuchałeś mnie, pomnożyłeś siłę mej duszy… Prawdziwie jesteś wzniosły, a jednak patrzysz na pokornego, pyszałka zaś dostrzegasz z daleka. Gdy znajduję się w utrapieniu, ożywiasz mnie, wyciągasz swą rękę wbrew gniewowi mych wrogów; Twoja prawica mnie wybawia… Panie, na wieki trwa Twoja łaska, nie porzucaj dzieła rąk Twoich (Psalm 138, 1-3. 6-8).
  • Panie, mogę mieć zbawienie tylko w Tobie; jeśli Ty nie będziesz moim odpoczynkiem, nie zostanę uleczony z mojej słabości. Bądź dla mnie Bogiem opiekunem i pewnym schronieniem, abym się zbawił. Szukając sobie innego schronienia nie zbawię się… uciekając od Ciebie, nie mam gdzie iść poza Tobą; by uniknąć Twojego gniewu, będę się uciekał do Twojego miłosierdzia przebaczającego. Ty jesteś moją wytrwałością i moją ucieczką… Ty udzielisz mi wytrwałości; kiedy zaś osłabnę, w Tobie będę szukał schronienia. Niech łaska Twoja udzieli mi wytrwałości czyniąc mnie niewzruszonym wobec wszelkich pokus nieprzyjaciela.
    Lecz ja noszę w sobie ułomność ludzką, noszę w sobie zarodek pierwszej niewoli, mam w moich członkach prawo, które sprzeciwia się prawu ducha i chciałoby mnie uczynić niewolnikiem prawa grzechu: ponadto grzeszne ciało obciąża duszę. Chociaż czuję się wytrwałym dzięki Twojej łasce, to jednak, dopóki noszę Twój skarb w tym naczyniu, muszę ciągle żyć w niepokoju z powodu tego naczynia glinianego. Ty jesteś moją wytrwałością, abym stał niewzruszenie przeciw wszelkim pokusom tego świata; lecz kiedy wzmagają się pokusy i wprawiają mię w niepokój, Ty wówczas jesteś moją ucieczką (św. Augustyn).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. I, str. 263