Aktualności Odkupiciel

LITURGIA // Uroczystość św. Stanisława, biskupa i męczennika – środa – 8 maja 2019

WIARA MARYI

Błogosławiona jesteś, o Maryjo, uwierzyłaś bowiem, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana
(Łk 1, 45)

„Błogosławiona Dziewica także — twierdzi Sobór — szła naprzód w pielgrzymce wiary… nieskażonej żadnym wątpieniem” (KK 58. 63), jednak była to zawsze wiara. Oddalałby się bardzo od prawdy ten, kto by myślał, że tajemnice Boże były Maryi całkowicie objawione, Bóstwo Jezusa zaś było dla Niej tak oczywiste, że nie potrzebowała już wierzyć. Tymczasem, wyjąwszy zwiastowanie i okoliczności, które towarzyszyły narodzeniu Jezusa, nie znajdujemy w Jej życiu żadnych niezwykłych objawów nadprzyrodzoności. Żyje samą wiarą, tak jak my, opierając się na słowie Boga. Te same tajemnice Boże, które dokonują się w Niej i wokół Niej, pozostają okryte zasłoną wiary, przybierając na zewnątrz zwyczajny bieg rozmaitych spraw codziennego życia, owszem, często ukrywają się pod ciemnymi i niepokojącymi pozorami. Tak np. ostateczne ubóstwo, w jakim narodził się Jezus, konieczność ucieczki na wygnanie, aby Go ratować przed szaleństwem króla ziemskiego, choć jest Królem niebios, wysiłki dla zapewnienia Mu tego, co koniecznie potrzebne, a niekiedy i brak tego. Lecz Maryja nie wątpiła nigdy, że to Dzieciątko słabe i niedołężne, potrzebujące troskliwej opieki matczynej jak każde inne dziecko, było Synem Boga. Wierzyła zawsze, nawet wtedy, gdy Go nie rozumiała. Tak było na przykład w wypadku nagłego zniknięcia Jezusa, kiedy jako dwunastoletni chłopiec pozostał w świątyni bez wiedzy rodziców. Św. Łukasz zaznacza, że gdy Dziecię podało tego przyczynę, tj. misję powierzoną Mu przez Ojca niebieskiego, Maryja i Józef „nie zrozumieli tych słów, które im mówił” (2, 50). Choć Maryja wiedziała na pewno, że Jezus jest Mesjaszem, nie wiedziała jednak, w jaki sposób miał spełnić swoją misję i do jakiego stopnia oddalić się od swoich najbliższych, by oddać się sprawom Ojca. Jednak nie dociekała więcej. Wiedziała, że Jezus był Jej Bogiem i to wystarczało. Była Go w zupełności pewna.

Dusza żyjąca wiarą nie zatrzymuje się na badaniu Bożego postępowania, a choć go nie rozumie, wierzy i wykonuje ślepo nakazy woli Bożej. Niekiedy w naszym życiu wewnętrznym zatrzymujemy się, gdyż chcemy za dużo rozumieć, za bardzo dociekać zamiarów Bożych.

Pan nie żąda, abyśmy rozumieli, lecz abyśmy wierzyli ze wszystkich naszych sił.

  • O Dziewico najdostojniejsza… Jesteś błogosławioną, boś uwierzyła, jak powiedziała Twoja krewna Elżbieta; jesteś błogosławiona, bo ściągnęłaś i zamknęłaś w swoim łonie Zbawiciela. Ale jeszcze więcej jesteś błogosławiona, boś usłyszała Jego słowo i zachowywałaś je; jesteś stokroć błogosławiona, gdyż cudownie potrafiłaś łączyć w sobie te osiem błogosławieństw, jakie Syn Twój głosił na Górze. Ty byłaś uboga duchem i Twoim jest królestwo niebieskie; byłaś cichą i posiadasz ziemię żyjących; wcześnie zaczęłaś płakać nad nędzą świata i jesteś pocieszona; odczuwałaś głód i pragnienie sprawiedliwości, teraz zaś jesteś syta; byłaś miłosierna i dostąpiłaś miłosierdzia; czyniłaś pokój i dlatego w całej pełni jesteś córką Boga; byłaś czystego serca, a teraz widzisz jasno Boga; cierpiałaś prześladowanie dla sprawiedliwości, a teraz do Ciebie należy królestwo niebieskie, jako do najwyższej Królowej wszystkich jego mieszkańców.
    O Królowo, raduję się z Tobą, bo jesteś ubłogosławiona tak wielkimi tytułami. O, gdyby wszystkie narody na świecie nawróciły się do Twego Syna i nazwały Cię błogosławioną z wielką wiarą, przez Twoje pośrednictwo mogłyby się stać wszystkie błogosławione, naśladując na ziemi Twoje życie, by potem radować się Twoją chwałą w niebie! (L. da Potne).
  • O Maryjo, wierząc słowom Anioła, który zapewnił Cię, że pozostając dziewicą staniesz się matką Pana, przyniosłaś światu zbawienie. Twoja wiara otworzyła ludziom raj…
    O Najświętsza Dziewico, Ty posiadałaś większą wiarę niż wszyscy ludzie i wszyscy aniołowie. Widziałaś swego Syna w stajni w Betlejem, a wierzyłaś, że jest Stworzycielem świata. Widziałaś uciekającego przed Herodem, a nie przestałaś wierzyć, że jest Królem królów. Widziałaś, jak się rodził, a wierzyłaś, że jest wieczny. Widziałaś Go ubogim, potrzebującym pokarmu, a wierzyłaś, że jest Panem wszechświata. Widząc Go leżącego na sianie, wierzyłaś, że jest wszechmocny. Widziałaś, że nie mówił, a uwierzyłaś, że jest Mądrością nieskończoną. Widziałaś Go w czasie śmierci wzgardzonym i ukrzyżowanym, lecz chociaż w innych wiara się chwiała, Ty byłaś zawsze mocna w wierze, że On jest Bogiem…
    O Dziewico najświętsza, dla zasług Twojej wielkiej wiary wyjednaj mi łaskę żywej wiary: „O Pani, przymnóż nam wiary!” (św. Alfons: Uwielbienia Maryi II, 3, 4).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. I