Aktualności Homilie

Słowo na Niedzielę Laetare – IV Niedzielę Wielkiego Postu

W odczytywanej dziś w kościołach i domach Ewangelii słyszymy, jak uczniowie pytają Jezusa, patrząc na ciężki los niewidomego, «Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomy – on czy jego rodzice?» Jezus odpowiedział: «Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale stało się tak, aby się na nim objawiły sprawy Boże.»

Patrząc na to wszystko, co się na świecie dzieje w związku z epidemią, wielu ludzi zadaje sobie pytanie: co było tego przyczyną? Kto jest temu winny? Jako odpowiedź wygłaszane są różne, jedne bardziej realne, inne bardziej spiskowe teorie. Dla człowieka wierzącego tak duża liczba ludzi, która umiera każdego dnia, to jest już jak plaga biblijna. Uzasadnione i w tej obecnej sytuacji byłoby pytanie: czy to, co się dzieje, nie jest czasami Bożą karą za grzechy ludzkości. „Kto zgrzeszył?”

Jeśli uzasadnione byłoby takie pytanie, tym bardziej uzasadniona i aktualna może być i dziś odpowiedź Jezusa na to, co się dzieje: „Stało się tak, aby objawiły się sprawy Boże.”

W tym jeszcze tak niedawno zagonionym świecie, gdzie prawie nikt na nic nie miał czasu, ciągły pośpiech, sprawy do załatwienia, nagle… wszyscy muszą zostać w domu.

Wydawać by się mogło, że nauka, sposoby komunikacji, możliwości rozwoju indywidualnego i całych społeczeństw, nowe technologie, że to wszystko zapewni nam niemalże raj na ziemi. A tu nagle… jeden wirus… i okazuje się jak my, ludzie XXI wieku jesteśmy bezradni, jak byliśmy ślepi, zapatrzeni jedynie we własne możliwości, w to co mamy.

„Stało się tak, aby objawiły się sprawy Boże.” Może ten czas, to jest znak, abyśmy wszyscy przejrzeli; abyśmy nie uważali się za już prawie wszechmogących i takich, którym wszystko wolno. Może to znak, aby wrócić do Boga i na nowo odkryć to, co najcenniejsze, że jesteśmy zdani na łaskę Boga. Może czas, aby zamiast mądrości według własnego widzimisię uwierzyć w mądrość Boga w mądrość Jego słowa.

Nie poddawajmy się więc zwątpieniu. Poddawajmy się wszystkim mądrym apelom władz, którym leży na sercu dobro nas wszystkich. Jednak przede wszystkim: poddawajmy się na nowo woli dobrego Boga. Szukajmy Jego woli: w modlitwie w rozważaniu słowa Bożego, w mądrym zaplanowaniu każdego dnia.

Człowiek, któremu Jezus przywrócił wzrok, na wątpliwości, które ludzie mieli co do Jezusa odpowiada: «W tym wszystkim dziwne jest to, że wy nie wiecie, skąd [On] pochodzi, a mnie oczy otworzył.». Obyśmy jak ten uzdrowiony porzucili zwątpienie i uwierzyli, że w Jezusie jest nasze ocalenie. Obyśmy, jak głosi dzisiejsza niedziela (laetare = rozraduj się) rozradowali się wkrótce łaską dobrego Boga.

ks. Piotr Borgosz